Czesław Kłose
 
oto moja droga
do zrozumienia boga 
czyli 
Cherubinowy Wędrowiec II 
 
PRZEWODNIK
części: 
MISTYKA 
FILOZOFIA 
FIZYKA 
DOCIEKANIE 
POZNANIE 
ZROZUMIENIE
 
 
--- MISTYKA ---
 
na koniec
już dosyć, przyjacielu.
gdy pragniesz czytać więcej,
to idź i stań się sam
i pismem, i znaczeniem.
263
(Johannes Scheffler – Cherubinowy Wędrowiec)
 
na Schefflera
choć nie tą samą percią,
Z Aniołem Ślązakiem
idziemy do raju,
to przed samym bogiem
nasze ślady się zbiegają.
269
 
i widziałem boga!
nie przeczę.
potraktował mnie
jak powietrze.
271
 
mistyk,
tak jak dzidzi,
inny świat widzi.
277
 
strachy
jeśli strach poznasz,
taki, że najchętniej
schowałbyś się
pod ością,
to potem na
los własny,
patrzysz tylko
z ciekawością.
281
 
przekaz jest jeden,
kto tylko może,
ma Ciebie stworzyć
boże.
283
 
znasz to uczucie?
kiedy zniknie
już trwoga,
a ty mówisz
do siebie
myślami boga?
293
 
i w czym
ta cała
trwoga?
że bóg patrzy
na mistyka,
a mistyk
na boga?
307
 
ja niniejsze
jest teraźniejsze.
311
 
samoświadomość
do prawdy tej
doszedłem,
drogą licznych ćwiczeń.
bóg to ja.
bez moich ograniczeń.
313
 
bóg ponętny,
nie jest
transcendentny.
317
 
ku ideałowi
się ten skłania,
którego ja,
to hierofania.
331
 
już wiem!
JA jest SIĘ
337
 
mistyk?
he, he,
swoje wie.
347
 
 
--- FILOZOFIA ---
 
na Heraklita
tu rozmowa
była krótka.
nie pije się
tej samej herbaty,
nawet z tego
samego kubka.
349
 
nieśmiertelność nachodzi
nas w sposób swoisty.
Herostratesa - pokrętny,
Sokratesa - oczywisty.
choć efekt podobny,
lecz sens jest dwoisty.
podpalacz jak skra,
tylko zaistniał,
zaś smakosz cykuty
do dziś jest w stanie
każdego zabrać
w drugie żeglowanie.
353
 
człowiek jest
miarą wszechrzeczy.
dziś Protagorasowi
niejeden zaprzeczy.
ale pomyśl,
co by się zmieniło,
gdyby nią była myśl.
367
 
jeśli myśl ma
od Platona żyje.
to moje myśli,
czyje?
373
 
na Plotyna
nic nie widziałem,
nic nie słyszałem.
tylko doznałem.
i zrozumiałem.
379
 
na Immanuela
dowód na
istnienie boga
jest prosty,
jak tłumaczenie
mamusi.
jest!
bo być musi.
383
 
na Zaratustrę
o kurcze!
wygląda na to,
że bycie tylko
wtedy sens ma,
gdy jest twórcze.
389
 
na Spinozę
wyobrazić,
wierzyć,
wiedzieć.
i już nie masz
co powiedzieć.
397
 
na Hegla
mecz tym bardziej
jest prawdziwy
im więcej kamer
go widzi.
401
 
Dasein
rację miał
Martin przednią.
tu bycie,
jest jedno.
409
 
Augustyn i Albert
w duchu
myśl mieli wspólną
o czasie i ruchu.
dlatego jak tuszę,
pierwszy został świętym,
a drugi geniuszem.
419
 
na zdobycie Toledo
przez Alfonsa IV
gdy grawitacja i tarcie,
znaki dawały o farcie,
bóg był myślą jedyną.
dziś jest myślą jedynie.
wszyscy zaś wiedzą,
że z niebios głaz,
a nie łza płynie.
421
 
ataraksja,
to dla
nie jednego
perypatetyka
atrakcja.
431
 
już chyba
tylko ostało
się w gwarze,
że serce
i rozum
nie mogą
iść w parze.
433
 
Ferry, Epikur i Spinoza
pisali o tym najściślej.
żeby być zadowolonym
wystarczy czuć,
aby być szczęśliwym
trzeba myśleć.
439
 
horyzont zdarzeń
w efekcie
nauka z nas czyni,
więźniów
platońskiej jaskini.
443
 
 
--- FIZYKA ---
 
credo
cała ta determinacja,
to nic innego
jak prędkość światła,
zero K i grawitacja.
zaś mistyka
jest w tym,
do cholery,
że dwa i dwa,
to cztery.
a stwórca
mój gagatku,
to JA mobiusa
powstałej na fali
przypadku.
449
 
czemu jest coś,
choć prościej
by nic było?
Leibniza też
to dręczyło.
a odpowiedź tak
prostą jest,
że aż banalną:
anomalią.
457
 
na Arystotelesa
pierwszy obserwator
to w kwancie mieszka.
a na imię ma JA,
ten nasz koleżka.
461
 
na Darwina
odkąd człowiek
zaczął się liczyć?
odkąd zaczął liczyć.
463
 
na wstędze Mobiusa
rzeczywistość ma
tylko jedną stronę.
tak wychodzi.
choć to
z lekka szalone.
467
 
gdzie był
Wielki Wybuch,
powiedz zaraz
mi tu?
tu.
479
 
punkt osobliwości
tu i teraz,
nawet w ruchu,
stoimy w miejscu
Wielkiego Wybuchu.
487
 
ech ty mój zuchu,
to nie czasu,
a odległości,
nie było do
Wielkiego Wybuchu.
491
 
coś mnie tak kusi,
coś mnie tak nęci,
co by punkt osobliwości,
przemianować na
Punkt Korespondencji.
499
 
to nie był
wielki wybuch,
panie.
to było
Wielkie Zatrzymanie!
503
 
na Heisenberga
ażeby sprawa
nie była rozwlekła:
teraźniejszość,
to skrzyżowanie
sekundy i metra.
509
 
jeśli nic
się nie zmieni,
czas i odległość
są miarami przestrzeni.
521
 
perspektywa,
rzecz to świetna,
jest teorią względności
metra.
523
 
i oto pomysł
wart nagrody Nobla.
z chaosu nie
czas się wyłonił,
a chronologia.
541
 
to jest nader
pyszne odkrycie!
prędkość światła
to jest moje
widzi mi się.
547
 
szybko wymień,
co jest równie
chyże jak światło?
cień.
557
 
300 000 km/s
to nie dowcip,
a pocieszyć może
co najwyżej kalekę.
światło jest ślepe.
563
 
doświadczenie Younga
z dwoma szczelinami
i myśli i czyny,
są niczym.
jeśli świadomość
w tym
nie uczestniczy.
569
 
materia istnieje w czasie,
więc dla równości,
świadomość tylko
w teraźniejszości.
571
 
ciekawe to wielce,
ale bóg w bycie,
jak dżin,
uwięziony w butelce.
577
 
bo nauka,
tak od niechcenia,
wyłania sie
z objawienia.
587
 
w mikrofalowym
promieniowaniu tła,
czy ktoś chce,
czy nie chce,
słychać - jestem!
593
 
pytanie takie
mnie nurtuje,
czy aby fizyka
świadomego Logosu
nie kreuje?
599
 
i pierzcha
wszelka troska,
jeśli to świadomość
jest boska.
601
 
nic ująć,
nic dodać.
nic nie da
się obserwować.
607
 
 
--- DOCIEKANIE ---
 
mój dobry boże,
toż kiedy
jak nie teraz,
jest najlepiej
jak być może?
613
 
głowę dam,
że słowo
otwierające
bramy do raju,
jak do Sezam znam:
dlaczego?
617
 
strukturę bytu
poznać,
bóg bynajmniej
nam nie wzbrania.
toż nikt inny
tylko ON
z niej się
wyłania.
619
 
coś w tajemnicy
powiem ci stary.
bóg wart
jest wiedzy,
nie wiary.
631
 
to bóg,
czy człowiek
wyraził troskę,
że niezbadane
są wyroki boskie?
641
 
e, kolego!
jak to jest?
bóg jest mój,
czy ja jestem jego?
643
 
a jak podejść
do takiego
problemu:
z bogiem
można, należy,
czy trzeba,
być po
imieniu?
647
 
takie pytanie
natrętnie się
mnie ima,
czy bóg jest
szczęśliwy,
i co mu się śni,
jak kima?
653
 
no bo tak
po prawdzie,
to niby skąd
bóg wie,
co dobre jest,
a co jest złe?
659
 
pytanie to
zawsze jest
kwestią
ilości trunku,
ale jak się
nabiera do boga
szacunku?
661
 
może i przemawia
przeze mnie nieskromność,
ale czy bóg wie,
co to jest wolność?
673
 
psia jego mać,
czy bóg może
się czegoś bać?
677
 
taką nową
mam wątpliwość,
czy i skąd
bogu znana jest
sprawiedliwość?
683
 
ha!
a bóg to
priorytety ma?
691
 
spytam
tak nieskromnie,
czy boga stać
na autoironię?
701
 
pytam,
i to z niemałą
troską.
czy bóg
może czuć
się bosko?
709
 
bóg jest świadomy,
czy bóg jest uważny?
kto zapytać sie go,
będzie odważny?
719
 
myślę,
że to myśl,
która nieźle mogłaby
go rozbawić.
niby dlaczego,
kogo, po co i jak,
bóg miałby zbawić?
727
 
to jest
z lekka poronione.
niby dlaczego
zamysły boga mają
być nieodgadnione?
733
 
świadomość
po drugiej
stronie lustra,
jest pustka.
ale od jakże intymnej,
zbliżymy się granicy,
pytając co jest,
po drugiej stronie
źrenicy?
739
 
jeśli w mej myśli
walka sie odbywa,
to jest, czy też nie jest
ona prawdziwa?
743
 
cóżeś cie za jedni?
dążący do jedni.
751
 
 
--- POZNANIE ---
 
bóg?
jest absolutem.
ręczę honorem.
absolutnie obojętnym
obserwatorem.
757
 
takie prawdziwe
są dzieje.
bóg nie powiedział:
stań się;
a widzę,
że się dzieje!
761
 
to nie bóg
ewoluuje,
drogie panie,
tylko nasze
jego poznawanie.
769
 
żeby przestać
bać się boga,
trzeba poważnie
traktować
jego słowa.
773
 
w boga,
taka z tego
płynie nauka,
wierzą tylko ci,
co boją się
go szukać.
787
 
jeno bóg
i JA niebogo,
potrafi
zmagać się
z samym sobą.
797
 
bez nas
bóg byłby
jak sufler
na pustej scenie.
bo któż inny
mu poznać
da cierpienie?
809
 
bóg nie gra
w kości,
bo nie umie
się złościć.
811
 
śmiesznym
jest myśleć,
by bóg mógł
stroić dąsy,
że mu ktoś
domalował
wąsy.
821
 
w boga
nie można
źle wierzyć.
za to można go
źle szerzyć.
823
 
gadaj mi
tu zdrów,
do religii
i owszem,
ale do wiary,
nie potrzeba
słów.
827
 
ależ,
mój aniele,
boga szuka
się w sobie,
a nie w niedziele.
829
 
boga nie
cieszy ten,
co umrzeć
za niego umie,
ale ten,
co go rozumie.
839
 
wierzyć w nic,
nic nam nie zabrania.
tylko wiara w nic
daje nic.
więc nawet nie
rozczarowania.
853
 
nic,
to niby nic.
a staje naprzeciw
wszystkiego.
tuż za nadzieją,
koleżanko i kolego.
857
 
gdzie nie spojrzysz
jegomość,
wychodzi na to,
iż bóg
to świadomość.
859
 
JA,
i tuś
mi brat,
to boskie
spojrzenie
na świat.
863
 
cóż innego
niźli JA,
o bogu
świadczyć ma?
877
 
Zocha!
słyszałaś, Zocha?!
w radio mówili
że bóg mnie kocha.
ale ja nie chcę
aż tak wiele.
wolę zostać
jego przyjacielem.
881
 
układanka
okładka puzzli
z bogiem gładka.
ot, i cała zagadka.
883
 
 
--- ZROZUMIENIE ---
 
choć procedura
tu nieco rozwlekła,
ale ciekawość
to pierwszy stopień,
do zbawienia jest,
a nie piekła.
887
 
gdyby nie E=W+A,
nadal byśmy
jedli jabłka,
tylko z drzewa.
907
 
nic lepszego
się nie wymyśli,
niż być
Narcyzem myśli.
911
 
przestrzeń myślowa,
to jest to,
przed czym
nawet nic
się nie schowa.
919
 
żeby poznać to,
co na ziemi jest,
a zwłaszcza w niebie,
trzeba najpierw
dobrze poznać
siebie.
929
 
JA!?
a tu Cię mam!
to ten stan,
z którym
przez całe życie
jestem sam.
lecz tylko w JA,
moja droga
do istoty boga.
937
 
co w tym
względnym świecie,
nieruchomym się
być zda?
prędkość światła,
tu i ja.
941
 
aby byt
był wspaniały,
musi być
zrozumiały.
947
 
choć bezcieleśnie,
ale tylko nic
może być
i nie być,
jednocześnie.
953
 
co samo
w sobie
istnieje?
czy odpowie
jaki mądry widz?
nic.
967
 
byt niebyt
wyklucza namacalnie,
ale pomiędzy
wszystko i nic,
różnice są już
tylko wyobrażalne.
971
 
w nic uwierzyć,
to z absolutnym
absolutem się zmierzyć!
977
 
by niebo nie
raziło pustką,
wymyśliliśmy
lustro.
983
 
w bogu
najczęściej
się zmienia,
sposób jego
chwalenia.
991
 
może i kogo
to rozdrażni,
ale teoria umysłu
nakłada na nas
kaganiec wyobraźni.
997
 
teoria puzzli
czy ja wszystko
o sobie wiem?
spytałem raz boga,
w scenerii intymnej.
he he, parsknął śmiechem:
nie bądź dziecinny.
wszystko o nas,
wiedzą tylko inni.
1009
 
byt jest boski,
kiedy potrafisz
w teraźniejszości
zamknąć troski.
1013
 
egoizm alpinisty
nie kochaj bliźniego
jak siebie samego.
to siebie samego,
kochaj jak bliźniego.
1019
 
o tym,
że wizje świata
doświadczenie zmienia,
wiemy praktycznie
od urodzenia.
pytanie tylko
się nie zmienia,
które bardziej:
ulgi, czy cierpienia?
1021
 
oś czasu
i oś zdarzeń,
zgadzają się tylko
z kalendarzem.
ale pamięć
weń nie wnika,
i własną,
z wrażeń,
mozolnie utyka.
1031
 
na raj
tam chyba
tylko dla picu
znalazło się to jabłko.
toż Adam jak tylko
poznał Ewę,
przed dobra i zła,
stanął zagadką.
1033
 
dopiero wtedy
stajesz się sobą,
przeto kimś ważnym,
kiedy zrozumiesz,
że jesteś każdym.
1039
 
aha!
to miłość
ma na imię JA.
1049
 
w zasadzie lusterka
masz gwarantowane,
że kochasz to
co być chce kochane.
1051
 
by dosłownym być,
i to w każdej dobie,
nie kocham Cię,
rzec muszę,
a kocham Się
w Tobie.
1061
 
tu się nic
nie zmieni.
szczęśliwi żyją
w czasie.
w teraźniejszości
zadowoleni.
1063
 
bo to
nie żadne
brednie.
ja musi,
choć raz,
spotkać jednie.
1069
 
nastroje?
was się boje.
1087
 
pełni bojaźni,
żyjemy w bąblu
wyobraźni.
1091
 
jakby nie patrzeć,
to jest pewien powód
do radości.
JA nie umiera.
JA tylko nie opuszcza
teraźniejszości.
1093
 
śmierć?
ależ nie lękaj
się jej kochanie.
to tylko idealne,
od warunków
zewnętrznych,
wyizolowanie.
1097
 
co to jest
zbawienie?
zrozumienie.
1103
 
to
bo tak
to już jest,
a mówię,
jak do siebie,
że żyje
się po to,
by tworzyć
Katedrę.
i w dłoniach
splątać dokładnie:
JA, bóg, nic,
i co tam akurat
podpadnie.
1109
 
jeśli prawda
jest tylko jedna,
i ja tę prawdę znam,
to czy ma znaczenie,
że tylko sam?
1117 
 
copyright by
Czesław Kłose
czeesk@gmail.com
 
 
 
 
 POSŁOWIE
Wydaje się być czymś zupełnie oczywistym, że filozofia współczesna reprezentowana jest głównie przez nurty: analityczny, fenomenologiczny, hermeneutyczny, personalistyczny i  posthumanistyczny. Wyliczenie to z pewnością nie jest kompletne, ale przynależność do jednej spośród wymienionych perspektyw filozoficznych nobilituje i nakłada  swoiste ramy dotyczące stylu, przedmiotu czy charakterystycznej dla owej perspektywy metodologii. Niejako równolegle do rozwoju wspomnianych nurtów, które składają się na "filozofie akademickie" konstruowane i rozwijane są filozoficzne perspektywy o zasięgu lokalnym, pozbawione instytucji, czasopism i konferencji je promujących. Filozofie te na potrzeby niniejszego tekstu nazwiemy "filozofiami zwyczajnymi". Różnią się one nie tyle przedmiotem, głębią idei czy też stosowanym w nich stylem, lecz brakiem uznania  środowiska naukowego, dla którego "filozofia poważna" to "filozofia akademicka". 
Przykładem myśliciela, którego twórczość wzorcowo ukazuje poruszone tu zagadnienie jest Stanisław Ignacy Witkiewicz. Witkacy nie tylko uważał siebie za filozofa, ale też samą filozofię uznawał za zupełnie wyjątkową aktywność w życiu każdego człowieka: "(...) dla mnie człowiek, nie mający problemów filozoficznych, choćby w najbardziej rudymentarnej formie, mało różni się od zwierzęcia". Co więcej, jako filozof właśnie ceniony był przez ówczesnych myślicieli, by wspomnieć choćby o Romanie Ingardenie. Tymczasem w książce znakomitego znawcy filozofii Witkiewicza Bohdana Michalskiego zatytułowanej: "Metafizycy polskiej filozofii Ingarden Witkacy Leszczyński. Spór o istnienie świata realnego" odnaleźć można rozdział zatytułowany: "Czy Witkacy był filozofem?". Rozpoczyna się on w następujący sposób: ""Czy i za co należy cenić Witkiewicza jako myśliciela?" - na to pytanie starali się odpowiedzieć uczestnicy posiedzenia Komisji Nauk Filozoficznych, zorganizowanego z okazji setnej rocznicy jego urodzin. Debata nie przyniosła jednoznacznej odpowiedzi. I pytanie pozostaje wciąż aktualne". Jak to możliwe? Dlaczego współcześnie toczone są dyskusje dotyczące uznania za filozoficznie ważkie wyrażonych na papierze myśli Autora takich pism, jak np.: "O zjawiskowości tzw. przedmiotu rzeczywistego i fizykalnego jako jego części i o obserwatorze w równaniach fizyki, czyli o niesamowystarczalności czystego poglądu fizykalnego", czy też ""Główniak" i jego streszczenie 1917-1933. Pojęcia i twierdzenia implikowane przez pojęcie istnienia"?. Odpowiedź jest banalnie prosta: być reprezentantem "filozofii akademickiej" to zgoła coś innego, niż być reprezentantem "filozofii zwyczajnej".
Dzieło Czesława Kłose zatytułowane: "oto moja droga do zrozumienia boga czyli Cherubinowy Wędrowiec  II" należy niewątpliwie do obszaru refleksji filozoficznej, który określiłem mianem "filozofii zwyczajnej". Zasadniczy przedmiot tej pracy czyni z niej natomiast, po prostu, dzieło filozoficzne. Wypełnia je zbiór drogowskazów pozostawionych przez Autora dla Czytelnika, by poprowadzić go poprzez intymną refleksję nad zagadnieniem boga. Nie powinno zatem dziwić odwołanie do dzieła Angelusa Silesiusa, z którym Czesław Kłose podziela nie tylko formę, ale też i przedmiot wypowiedzi. W przeciwieństwie jednak do Anioła Ślązaka "kwestia boga" nie jest rozważana w kontekście religii i teologii, lecz filozofii i współczesnej nauki (głównie fizyki). Punktem wspólnym obu myślicieli jest "(B)bóg", a raczej dominujący w przeważającej mierze brak zrozumienia "istoty boskości". 
Droga, którą podąża Autor a prowadząca do zgłębienia tej kwestii wytyczona została już dawno - "gnothi seauton" - "poznaj samego siebie". Nie transcendencja a immanencja wprowadza światło rozumienia i pozwala przezwyciężyć zdroworozsądkowy nawyk poszukiwania wszelkiego przedmiotu "na zewnątrz" podmiotu poznającego. Znaczące wydają się być w tym kontekście słowa Cycerona: "Bo kto sam siebie pozna, odczuje przede wszystkim, że ma w sobie coś boskiego, i będzie uważał, że rozum jego jest niejako podobizną bogu poświęconą; toteż czynić i myśleć będzie to tylko, co godne jest tak wielkiego daru bogów (...)".  Poznanie samego siebie dokonuje się w rozmaitych odsłonach ludzkiej emocjonalności i namysłu, co oddają poszczególne tytuły części omawianej pracy: "Mistyka", "Filozofia", "Fizyka", "Dociekanie", "Poznanie" i "Zrozumienie". Obejmują one szereg aforyzmów, którym przyporządkowane są liczby pierwsze. Pomysłowość tego zabiegu zasługuje na uwagę - jeśli wspólnym mianownikiem prowadzonych przez Czesława Kłose dociekań jest "poznanie samego siebie", to hermeneutyczna wielowymiarowość aforyzmów prowadzi do tego samego punktu wyznaczonego symbolicznie, czy też quasi-formalnie, przez ciąg liczb pierwszych.  "Całość" i "pierwotny element całości" pozostają w ciągłym ruchu - chciałoby się za Heglem rzec: dialektycznym, stanowiąc podstawę do zrozumienia, że oto sens "człowieka poszczególnego" i sens "boskości" wzajemnie się współdeterminuje i wyznacza doprowadzając do rezultatu będącego warunkiem owego ruchu:
układanka
okładka puzzli
z bogiem gładka.
ot, i cała zagadka.
883 
Nie jest moim celem całościowe referowanie poglądów Autora, ani tym bardziej ocena Jego dzieła. Poniższe uwagi stanowią jedynie "notatki na marginesie".
 
MISTYKA
Filozofia antyczna, będąca - niezależnie od poszczególnych doktryn filozoficznych - apoteozą dyskursywnego rozumu ludzkiego nie stroniła równocześnie od głębszego i bardziej bezpośredniego rodzaju poznania umożliwiającego człowiekowi dotarcie do arche rzeczywistości. Można, jak sądzę, wskazać na trzy takie szczeble poznania:
1) dyskursywne (powiązane ze zmysłowością),
2) noetyczne ,
3) mistyczne,
których wagę docenili i filozoficznie opracowali niewątpliwi giganci filozofii greckiej: Arystoteles, Platon i Plotyn. Interesujący nas w tym miejscu kontekst prowadzi szczególnie do filozofii plotyńskiej stanowiącej ukoronowanie antycznej myśli filozoficznej. "Akt mistyczny" stanowi dla Plotyna zwieńczenie drogi powrotnej do Jednego - właściwej zasady bytu i myśli. Chrześcijańska (głównie augustyńska) wykładnia filozofii Plotyna zaciemnia, a wręcz wypacza jej sens i doniosłość. Rozmaite formy poznania odpowiadają architektonice uniwersum i są w nim ufundowane. Jeśli istotę rzeczywistości utożsamić z boskością, to "przenika" ona wszystko co jest, a "nie znajduje się" nigdzie. Droga do niej prowadzi przez uświadomienie sobie swego rodowodu i porzucenie tego, co jemu obce. To odnalezienie doskonałości w świecie i w sobie, kontemplowanie jej piękna a wreszcie stanie się nią. Plotyn metaforycznie przedstawiał proponowane przez siebie uniwersum jako punkt (Jedno), który poprzez wychodzące z niego promienie jawi się jako okrąg (Umysł). Kontynuując tę metaforę można powiedzieć, że akt mistyczny czyni z tej relacji jedno - koło. Nie prowadzi on tym samym ku transcendencji, lecz ku przepełnieniu, w którym dociera się do najwyższej prostoty i doskonałości - do fundamentu rzeczywistości. Fundament ten jest przy tym zgoła odmienny od tego, który stanowi cel myśli religijnej:
i widziałem boga!
nie przeczę.
potraktował mnie
jak powietrze.
271
 
FILOZOFIA i NAUKA
Aforyzm, co rozsławiło Heraklita jako "filozofa ciemnego", a co udowadnia nam po raz kolejny Autor, jest nadzwyczajnym narzędziem poetyckim i intelektualnym. Zawarta jest w nim immanentnie ambiwalencja związana z poznaniem dyskursywnym i noetycznym. Aforyzmy wyrażają jednocześnie "jedność-w-wielości" i "wielość-w-jedności". Tym samym umożliwiają "wyjście poza", czy też "dostrzeżenie spoza" ograniczeń sztywnych teoretycznych konstrukcji rozumu dyskursywnego. Odsłonięcie ukrytych przesłanek, intelektualnych motywacji, nieoczekiwanych konsekwencji czy też wreszcie "istoty" zjawisk ludzkich i przyrodniczych to wynik "rozumiejącego wglądu". Ale czy pozwolić można sobie na refleksję wyrażoną w aforystycznej formie wobec niezliczonej ilości stron argumentów filozoficznych i naukowych? Takie próby nie muszą być traktowane jako wyraz pychy, megalomanii czy też ignorancji; wręcz przeciwnie. To próba refleksyjnego odnoszenia się do świata ludzkiego i przyrodniczego, która uwzględnia poznawcze osiągnięcia człowieka prowadzące każdorazowo do usiłowania zrozumienia jego miejsca w uniwersum. Próby te mogą zostać zakwestionowane przez specjalistów, jako wykraczające  poza ramy naukowości i rzetelności, a przez to uznane za nieistotne. Ale czy "na sposób naukowy" odeprzeć się pozwoli taka oto refleksja (?):
horyzont zdarzeń
w efekcie
nauka z nas czyni,
więźniów
platońskiej jaskini.
443
 
DOCIEKANIE i POZNANIE
Uznanie, że jedynie mistyka prowadzi do pełnego ujęcia "istoty boskości" pociąga za sobą problem dyskursywnej poznawalności boga. Problem ten nie jest oczywiście ani nowy, ani też nieopracowany w rozmaity sposób. Trzeba jednak pewnej odwagi intelektualnej (nie mylić z blasfemią), by explicite ujawnić konsekwencje doświadczenia mistycznego, w którym "Ja" utożsamia się z "bogiem". Nieosiągalność tego punktu - w szczególności poprzez rozum dyskursywny - domaga się dociekań, jaki właściwie ma charakter "obraz boga" szczególnie rozpowszechniony w kulturze zachodniej i wspierany przez instytucje kościelne. Odpowiedź na to pytanie płynąca z aforyzmów Czesława Kłose jest prosta - obraz boga ma charakter ludzki. Jest to niewątpliwie kontynuacja refleksji Ksenofanesa: "gdyby byki i konie, i lwy posiadały ręce i mogły nimi malować i dzieła tworzyć, jak ludzie, to konie malowałyby postacie bogów podobne do koni i takież ciała im dawały, a byki podobne do byków, takie dając im kształty, jakie dany gatunek właśnie posiada. Pojęcia wywodzące się z doświadczeń ludzkich ograniczone są przez jego skończony horyzont poznawczy i niezależnie od tego do jakiego przedmiotu się odnoszą, dźwigają za sobą ciężar ludzkiej skończoności i niedoskonałości. Pojęcia może i dosięgają czegoś poza nimi, ale nigdy nie zrywają łańcuchów, których pierwszym ogniwem niezmiennie pozostaje człowiek ze swoją świadomością. To właśnie ona odniesiona do siebie samej w sposób czysty, to jest poza-dyskursywny, stanowi wspólny punkt człowieka i boga. Demitologizacja boga to przekształcenie jego dyskursywnego obrazu w żywą wiedzę wspartą na mistycznym doświadczeniu boskości świadomości:
gdzie nie spojrzysz
jegomość,
wychodzi na to,
iż bóg
to świadomość.
859
 
ZROZUMIENIE
Poważna refleksja filozoficzna nad zagadnieniem boga winna prowadzić do pewnej wizji kondycji człowieka i możliwości osiągnięcia, tudzież doświadczenia przez niego szczęścia. I tu myśl Autora wydaje się być konsekwentna - przebóstwienie człowieka prowadzi do "aktualnego eudajmonizmu". Szczęście nie tylko może być osiągnięte "tu" i "teraz". Jedyną przestrzenią i jedynym czasem, w którym poszczególny człowiek może w ogóle odnaleźć szczęście jest ten szczególny punkt w dziejowości, w którym się właśnie znajduje. Możliwość doznawania szczęścia w każdym momencie swego życia to zwieńczenie drogi samopoznania; epikurejska jest to konstatacja. Nie wiara, lecz wiedza warunkuje pełnię życia:
byt jest boski,
kiedy potrafisz
w teraźniejszości
zamknąć troski.
1013
 
 
Krzysztof Kiedrowski