PRZEWODNIK PO
PLOTYŃSKIEJ JASKINI

czeesk@gmail.com

Czytaj Drukuj

gdy już było tak het,
że Katedra miała iść w net,
rozterki szarpały mą duszę
czy czego nie zeszkucę.
o poradę co nie wiem,
do Mentorki się zwracam,
czyli do Ciebie.

Czesiu,

bóg z małej to oczywista oczywistość, bo są przecież różne bogi.
Es, tudzież inne słowa spolszczone podobają mi się. Natomiast "koleszka" to ewidentny błąd, cokolwiek byś atrakcyjnego na ten temat wymyślił. I nie nabierzesz mnie na nijaką licentia poetica.
brojgel, boticzelli, bosz - do przyjęcia w konwencji, którą prezentujesz.
Dużo w Tobie, jak widzę, optymizmu, kiedy mówisz o sprzedawaniu. Ja wiem, jak to wygląda na co dzień, więc dlatego nie chcę Cię zniechęcać, bo szlachetne zapędy bywają jeszcze bardziej szlachetne.
Jeśli masz potrzebę tłumaczenia czytelnikowi, co autor miał na myśli i chciał, to napisz coś od siebie. Czytelnik i tak będzie czytał po swojemu.
Załącz sobie licznik na stronę. Na stronie i jej budowie się nie znam. Na swojej zadbałam tylko o to, by było, jak najprościej i informacyjnie.
Ty stwarzasz klimaty, ale to tez strona poświęcona jednemu tekstowi.
Jak wiesz, nijak się nie wyznaję jako czytelniczka na Twoim dziele.
Nie łapię swoim rozumkiem głębi poprzez te filuterne zabiegi stylistyczne i inne. Tak więc szukaj u kogoś, kto złapie. Bo każdy ma swoich czytelników idealnych.
Przepraszam za zwłokę w odpowiedzi, ale ostatnio pracuję w nadmiarze, mniej twórczo, za to "za chlebem". Właściwie bardziej bym się nadała na zawodowego kierowcę niż na pisarkę. 
W ubiegłym miesiącu zrobiłam 4000 kilometrów po Polsce.
Ściskam Cię, M.

oczywiście wierszyk jest późniejszą manifestacją moich dylematów, ale odpowiedź mojej Nauczycielki pozostawiłem bez zmian. I tylko jeden jej element chciałbym uściślić. Wypieram się stosowania jakichkolwiek zabiegów stylistycznych, czy innych metafor, a wszelkie określenia należy rozumieć dosłownie i bez żadnych przenośni. (Nawet wtedy, gdy uważam że prędkość światła jest zależna od „mojego widzi mi się”). Pragnę też dołączyć linki do stron www, odnoszących się do ludzi i ich dzieł, które miały znaczący wpływ na „Traktat o Katedrze”:

PRZEWODNIK PO
PLOTYŃSKIEJ JASKINI
czyli
kamyki przed smyki

traktat filozoficzny
w częściach
nie prozą

OPROWADZA:
Czesław Kłose

copyright by
Czesław Kłose 2017-09-27
czeesk@gmail.com

 

 

 

 

 

 

tam można widzieć i jego, i siebie samego, tak jak widzieć jest nam wolno. nie byli dwojgiem, ale jednym był widzący z tym, co zobaczył, jako że wcale tego nie zobaczył, ale z tym się zjednoczył. bycie zaś w sobie samym, a nie w czymś istniejącym, to bycie w nim.
PLOTYN

 

 

 

 

 

 

instrukcja obsługi

każde dzieło,
które się z twórcy wyłania,
wymaga co najmniej
trzykrotnego rozeznania.
o formę,
o treść,
o duszę.
i o nią właśnie
Cię kuszę.

bo gdzież indziej
to co najszczersze?
zaś PPPJ
nie poezją jest,
a traktatem filozoficznym.
choć wierszem.

żeby zaś nie było
większego zamętu,
podaje kamyki
dostępu:

127; 251; 499; 647; 673; 947; 953;

2

Julianowi Tuwimowi
colloquium niedzielne na ulicy 100 lat później

heja młoda.
sie ma ziom.
ściągniesz lufę?
cho za dom.
Biała Wdowa.
extra staf.
jeszcze buszka?
albo dwa.
w tabsy wchodzisz?
wolę trip.
będzie marnie.
co, typ znik?
psy go drapły.
w piątek ten.
no to kiszka.
qurwny dzień!
grzybki będą.
fejsnij jak.
miło było.
dzięki – pa.
3

miłość, bóg,
piękno, knajpa
i wiara,
sprawiają,
że codzienność
nie jest
aż tak szara.
5

niech nikogo
nie dziwi,
że to co banalne,
może być i piękne.
to już zależy od
względności,
i perspektywy.
7

z berlińskiego labiryntu
pamięci i zdarzeń,
w księżycu
szukam obrazów i marzeń.
z boszem, brojglem,
boticzellim, pikassem,
gapim się,
mając czas zacnym kwasem.
a one wytrawione w mej duszy,
i już tylko nic je skruszy.
11

czemu Gioconda
tak wielu gości?
bo jest ideałem.
nawet jeśli to tylko
ideał popularności.
13

Myśliciel powstał
z myśli Rodina,
owego zaś w boskiej
myśli przyczyna.
równania tego
nic nie rozwiąże,
a Myśliciel
to Madżnun,
co z Katedrą
bezustannie myśli
swe wiąże.
17

nieśmiertelność nachodzi
nas w sposób swoisty.
Herostratesa – pokrętny,
Sokratesa – oczywisty.
choć efekt podobny,
lecz sens jest dwoisty.
podpalacz jak skra,
tylko zaistniał,
zaś smakosz cykuty
do dziś jest w stanie
każdego zabrać
w drugie żeglowanie.
19

na wykładzie
o substancji bytu,
pan profesor tak
uczenie gwarzy,
a ja widzę, że w Tobie
zorganizowanej materii,
wyjątkowo do twarzy.
23

słowa, słowa, słowa,
ich pustka i treść zmienia.
bo najważniejszym
elementem
zbioru miłości
jest nić porozumienia.
29

dwuwiersz o cierpieniu,
w którym cierpienia,
być nie ma.

można fyziczine,
można dowchuo.
jak by nie błyo,
zawsze chojwuo!

najbardziej?
rzecz jasna,
z miłości.
ach, co to
za ból jest!
aż do białej kości.
jednak nic więcej
w życiu radości
nie daje.
po latach.
jeśli czasu staje.
31

Tychy

w Magdzie,
gdy Magda Mozarta pieje,
me myśli błądzą
w czasów praaadzieje.
harmonia mistrza
wypełnia nawę,
a mi tylko nic
zaprząta uwagę.
bo nic to wszystko,
tylko na opak.
o czym już Leśmian
wiedział w swych strofach.
37

co sprawi na zawsze,
że takim ważkim
będzie dzień ostatni?
powstawanie galaktyk,
czy Agatka z gracją
sprzątająca statki?
41

pacierz

czytaj,
czytaj,
czytaj, bo wiesz ...
że im więcej wiesz,
tym mniej szczęścia
potrzeba Ci,
by mieć
szczęśliwe dni.
43

Lejla

jeśli nie w Tobie
moja droga,
to jakże inaczej
mam kochać boga?
47

Morskie Oko

cały wszechświat
staje w biegu,
gdy tak nad Mokiem
stoisz w śniegu.
teraźniejszość stała
nam się jedna,
za co i Faust łeb da.
53

Kraków

przed Bogiem Ojcem,
patrząc w Twe lica,
myśl tam dostrzegłem,
która mnie zachwyca.
chodząc Ci po głowie,
pojąłem ją na mieście,
w każdym Twym ruchu,
i w każdym Twym geście.
to doświadczeniem
radość nie zmącona,
która jeszcze ufa,
że wszystko pokona.
59

moja Damo,
czy tajemnica,
a niewiedza,
to nie jest
to samo?
61

na beczce
myśl naszła
mnie śmiała,
o co byś
boga zapytała?
dlaczego kochać
go muszę?
muszę, nie muszę,
lecz jakże
inaczej miłować
swą duszę.
67

jak liczba pierwsza
Iskierko,
wiara jest pewna,
gdy samą siebie,
tylko i nic,
da.
71

żurawie fanfary
ogłosiły wieczyście,
ile radości bogu daje
piękno Katedry
wzbudzone parzyście.
73

Krutynia

jużci śmierć
nie napełnia
mnie trwogą.
po pięciu
dniach w raju,
nie widzi
się być srogą.
79

pytaj, czytaj,
szukaj, wątp.
a jak nabierzesz
już biegłości,
to wszystkie
Katedry zmienią się
w jezioro osobliwości.
83

Paryż

w naszej
modlitwie
to jest do
rozróżnienia,
że Ty wierzysz
w każde
jej słowo,
a ja wierze
w ich znaczenia.
89

Twa pustka jest piękną
tylko dla oka.
jak Meteorów
skała wysoka.
gdzie tłumów
zachwyty mnogie,
radość wdeptują
w starą podłogę.
97

Giewont

szczerość gdzieś
nam prysła,
jak Szczerbaty sen,
co to ni nocą,
ni to nie był dniem.
ze złotowłosą
pośród świstaków,
w tym moim świecie
bez dogmatów.
101

tygodnia tego,
nie było wcale.
gg nieczynne,
es przyszedł ospale.
ładowarka jedynie,
wyznała mi skrycie,
że smutno jej
– nad życie.
103

i co z tego,
że Cię
tu nie ma.
jak i tak
jesteś.
więc to nic
nie zmienia.
107

uciec przed Tobą
jest nadaremnie.
to jak skryć
się przed sobą.
tyle Cię we mnie.
109

randka z bogiem

zamysł boga
jest jedyny.
choć raz
se coś
stworzymy!
113

pierwszy obserwator
to w kwancie mieszka.
a na imię ma JA,
ten nasz koleszka.
127

przez Albertowo
idziem pospołem,
każdy się wspina
z trwogi mozołem.
w drodze do boga
cel nas pojedna.
do jego prawdy,
perć wiedzie jedna.
131

żeby przestać
bać się boga,
trzeba poważnie
traktować
jego słowa.
137

wierzyć w nic,
nic nam nie zabrania.
tylko wiara w nic
daje nic.
więc nawet nie
rozczarowania.
139

matematyka boska,
jest jak cep prosta.
a najlepszy wic,
iż bóg, to wszystko.
plus nic.
149

nic,
to niby nic.
a staje naprzeciw
wszystkiego.
tuż za nadzieją,
koleżanko i kolego.
151

bóg nie
słyszy słów
kochanie.
za długo
trwa ich
wypowiadanie.
157

to powinieneś
wiedzieć koniecznie:
tylko teraźniejszość
i miłość w bogu,
trwa wiecznie.
bezsprzecznie.
163

bo tak
to już jest,
a mówię,
jak do siebie,
że żyje
się po to,
by tworzyć
Katedrę.
i w dłoniach
splątać dokładnie:
JA, bóg, nic,
i co tam akurat
podpadnie.
167

bóg nie gra
w kości,
bo nie umie
się złościć.
173

takie pytanie
natrętnie się
mnie ima,
czy bóg jest
szczęśliwy,
i co mu się śni,
jak kima?
179

spytam
tak nieskromnie,
czy boga stać
na autoironię?
181

jak to rozkminić,
czemu bóg
miałby z siebie
tajemnicę czynić?
to proste, mój stary.
nie ona problemem,
a akt wiary.
191

śmiesznym
jest myśleć,
by bóg mógł
stroić dąsy,
że mu ktoś
domalował
wąsy.
193

głowę dam,
że słowo
otwierające
bramy do raju,
jak do Sezam znam:
dlaczego?
197

a jak podejść
do takiego
problemu:
z bogiem
można, należy,
czy trzeba,
być po
imieniu?
199

e, kolego!
jak to jest?
bóg jest mój,
czy ja jestem jego?
211

bóg jest myślą.
tak jak jest
i grawitacją,
całką, kołem
i kolacją.
223

bóg i miłość
mój brachu,
uwalniają
od strachu.
227

jeno bóg
i JA niebogo,
potrafi
zmagać się
z samym sobą.
229

moja metafizyka

nie chcę umierać
tak przypadkiem.
nie chcę umierać
tak po prostu.
skoro początkiem
nic nie mogłem,
no to na końcu
chcę móc wszystko.
233

JA!?
a tu Cię mam!
to ten stan,
z którym
przez całe życie
jestem sam.
lecz tylko w JA,
moja droga
do istoty boga.
239

wśród zamojskich
błysków i huków
sprawa wyszła
z cienia.
nic nie jest
nieskończone,
a tylko nie ma
ograniczenia.
241

w nic uwierzyć,
to z absolutnym
absolutem się zmierzyć!
251

postrzeganie bytu
wraz z czasem
się zmienia.
im go mniej,
tym więcej
zadowolenia.
257

zawsze jest teraz,
nawet gdy
jest przed.
a gdy już po,
to i tak teraz
weźmie się
w grzbiet.
263

oś czasu
i oś zdarzeń,
zgadzają się tylko
z kalendarzem.
ale pamięć
weń nie wnika,
i własną,
z wrażeń,
mozolnie utyka.
269

o tym,
że wizje świata
doświadczenie zmienia,
wiemy praktycznie
od urodzenia.
pytanie tylko
się nie zmienia,
które bardziej:
ulgi, czy cierpienia?
271

teraźniejszość,
to frez czasu,
który ryje
wzór wrażeń,
na życia mej
osi zdarzeń.
by z potem,
w mur bytu,
aż po sam kres
boga młotem
być wbitą.
z próżnym łoskotem.
277

byt jest boski,
kiedy potrafisz
w teraźniejszości
zamknąć troski.
281

Augustyn i Albert
w duchu
myśl mieli wspólną
o czasie i ruchu.
dlatego jak tuszę,
pierwszy został świętym,
a drugi geniuszem.
283

na zdobycie Toledo
przez Alfonsa IV

gdy grawitacja i tarcie,
znaki dawały o farcie,
bóg był myślą jedyną.
dziś jest myślą jedynie.
wszyscy zaś wiedzą,
że z niebios głaz,
a nie łza płynie.
293

szybko wymień,
co jest równie
chyże jak światło?
cień.
307

to jest nader
pyszne odkrycie!
prędkość światła
to jest moje
widzi mi się.
311

i na co nam
ten cały czas?
by odkryć piękno
będące w nas.
i po co nam
ten drogi czas?
by doznać miłości
będącej w nas.
a po co nam
ten wieczny czas?
by poznać boga
będącego w nas.
dopiero wtedy JA,
co tkwi w nas,
pozwoli w Katedrze
ująć czas.
313

gdyby nie E=w+a,
nadal byśmy
jedli jabłka,
tylko z drzewa.
317

jeśli w mej myśli
walka sie odbywa,
to jest, czy też nie jest
ona prawdziwa?
331

mój dobry boże,
toż kiedy
jak nie teraz,
jest najlepiej
jak być może?
337

żeby poznać to,
co na ziemi jest,
a zwłaszcza w niebie,
trzeba najpierw
dobrze poznać
siebie.
347

credo

cała ta determinacja,
to nic innego
jak prędkość światła
zero K i grawitacja.
zaś mistyka
jest w tym,
do cholery,
że dwa i dwa,
to cztery.
a stwórca
mój gagatku,
to JA mobiusa
powstały na fali.
przypadku.
349

może i z tego
będzie śmiała
się większość,
ale śmiem mniemać,
że liczby pierwsze
w swych nietrywialnych
miejscach zerowych
funkcji zeta,
to teraźniejszość.
a wolna wola
w tej dziedzinie,
jest jedynie
pomiędzy taktami
na półprostej.
i tylko tam czas,
względnie płynie.
353

Stalker
(Tarkowskiego)

Katedra wtedy
sie przytrafia
moja błoga,
gdy incognito
odnajdujemy
w sobie
miłość boga
359

Przez
kwantowy
okular

panteizm
teleologiczny.
toposów

Na Sokratesa

po agorze
w szarym płaszczu,
się szwendał,
jak jaki widz,
i powszechnie chwalił,
że nie wie nic.
dziś by to
nie przeszło,
kumotrze,
do googli
każdy dotrze.
367

Cogito ergo sum

taka uwaga właśnie,
jak nić na motek,
mi się nawleka:
a skąd wiadomo,
że Kartezjusz
na myśli
miał człowieka?
373

na Zaratustrę

o kurcze!
wygląda na to,
że bycie tylko
wtedy sens ma,
gdy jest twórcze.
379

czemu jest coś,
choć prościej
by nic było?
Leibniza też
to dręczyło.
a odpowiedź tak
prostą jest,
że aż banalną:
anomalią.
383

Dasein

rację miał
Martin przednią.
tu bycie,
jest jedno.
389

na Immanuela

dowód na
istnienie boga
jest prosty,
jak tłumaczenie
mamusi.
jest!
bo być musi.
397

człowiek jest
miarą wszechrzeczy.
dziś Protagorasowi
niejeden zaprzeczy.
ale pomyśl,
co by się zmieniło,
gdyby nią była myśl.
401 

przestrzeń myślowa,
to jest to,
przed czym
nawet nic
się nie schowa.
409

wieczność jest
dana każdemu
z nas.
ale tylko
i wyłącznie
tu i teraz.
419

ubogi w duchu,
to nie to samo
co ubogi w myśli.
nawet ubogi
od pieniędzy,
dopiero bez myśli
jest w nędzy.
421

czym się różni
pewność
od wiary
w siebie?
z pewnością
nie znajdziesz
się w niebie.
431

tak szczerze,
to żaden
rytuał
nie potrzebny
jest wierze.
433

bóg nie
ma fioła.
nie potrzebuje
kościoła.
439

w boga
nie można
źle wierzyć.
za to można go
źle szerzyć.
443

nie wchodząc
w teologiczne
zawiłości,
jedno można
powiedzieć,
co pewne:
wiara nie może
rodzić złości!
449

to aż w głowie
się nie mieści,
ile zła się dzieje,
w rytm
boskich pieśni.
457

zawsze, wszędzie
i we wszystkim,
mój Panie,
nietolerancja
to boga
zasmucanie.
461

jak ktoś tylko
odrobinkę się postara,
rychło załapie,
że religia,
to jednak nie to
samo co wiara.
463

wiara,
to kosmiczny
jest porządek.
religia,
to tylko
obrządek.
467

sam sobie
odpowiedz na
to pytanie:
czym się różni
wiara w dogmat,
od wiary
w dociekanie?
479

to warto zapamiętać,
koleżanko i kolego.
patrząc w lustro,
widzisz przewodniczącego
Sądu Ostatecznego.
487

JA

strukturę bytu
poznać,
bóg bynajmniej
nam nie wzbrania.
toż nikt inny
tylko ON
z niej się
wyłania.
491

znasz to uczucie?
kiedy zniknie
już trwoga,
a ty mówisz
do siebie
myślami boga?
499

cóż innego
niźli JA,
o bogu
świadczyć ma?
509

się znajdzie
śmiałek,
który wykluczy,
że bóg się uczy?
czego?
nikt nie wie?
- siebie.
503

grzmi samo
i samo się błyska,
lecz samo sie
nie myśli,
bo w tym
boża iskra.
521

no bo jak
taki dylemat
rozważać:
czy bóg
mógł nas
nie stwarzać?
523

nie ma się
co trwożyć.
bóg wymyślił nas,
byśmy mogli
go stworzyć.
541

nie sądzę
by to były bzdury,
tylko JA
jest boskiej
natury.
547

nie o wizje
tu chodzi,
ani o dotyk,
ale czy bóg
nie powinien być
jak narkotyk?
557

pytanie to
zawsze jest
kwestią
ilości trunku,
ale jak się
nabiera do boga
szacunku?
563

jeśli pewność
popełnienia błędu,
jest jedyną
pewną pewnością,
to czy aby byt,
nie jest właśnie
tą boską ułomnością?
569

kamień większy od siebie
to bez problemu
zrobić zdoła,
ale czy da radę
rozwiązać szaradę?
571

pytam,
i to z niemałą
troską.
czy bóg
może czuć
się bosko?
577

psia jego mać,
czy bóg może
się czegoś bać?
587

bo to wiesz
mi tu,
bóg nie jest
potrzebny do
wyjaśnienia bytu.
ale nas już
w sam raz.
593

już chyba
tylko ostało
się w gwarze,
że serce
i rozum
nie mogą
iść w parze.
599

by niebo nie
raziło pustką,
wymyśliliśmy
lustro.
601

przekaz jest jeden,
kto tylko może,
ma Ciebie stworzyć
boże.
607

o co do boga
należy modlić się,
z całych sił?
żeby był!
613

bycie,
czy tego chcemy,
czy nie chcemy,
ogranicza się
do wyboru
z tego co,
oferują nam geny.
617

i tu nie mam
żadnych wątpliwości!
najbardziej aktywny
jest gen przyjemności.
619

ano,
widzicie kumie,
bycie,
to nie to
co się ma,
ani nawet to
co się wie,
ale to co
się rozumie.
631

wstęga
kosmologiczna

aby byt
był wspaniały,
musi być
zrozumiały.
641

co to jest nic?
pytaniem tym
można się przerazić.
a to tylko to,
czego nie umiemy
sobie wyobrazić.
643

choć bezcieleśnie,
ale tylko nic
może być
i nie być,
jednocześnie.
647

co samo
w sobie
istnieje?
czy odpowie
jaki mądry widz?
nic.
653

jako,
że nie można
nic przeżyć,
w nic można
tylko uwierzyć.
659

byt niebyt
wyklucza namacalnie,
ale pomiędzy
wszystko i nic,
różnice są już
tylko wyobrażalne.
661

takie prawdziwe
są dzieje.
bóg nie powiedział:
stań się;
a widzę,
że się dzieje!
673

bo cóż to
takiego potencjalność,
jak nieobserwowalność?
677

rachunek prawdopodobieństwa

gdy prostym
zbiegiem faktów,
dochodzi do
cudownych aktów.
683

to nie był
wielki wybuch,
panie.
to było
wielkie zatrzymanie!
691

trzeba dużo czasu,
żeby sobie wyobrazić
brak upływu czasu.
701

jeśli nic
się nie zmieni,
czas i odległość
są miarami przestrzeni.
709

superpozycja

fizyka kwantowa
o tym właśnie pieje,
że to czego nie widać,
gdzieś istnieje.
719

i czyny
o tym świadczą
i słowa.
przypadkowość,
jest absolutnie
nie przypadkowa.
727

na lotto

to nie bóg
odpowiada
za cyferki na ekranie.
ON tylko stworzył
losowanie.
733

a jak takie
pytanie się
przyśni:
czy wszechświat
ma sens
bez myśli?
739

wszystko,
wszystko,
a cóż to jest
mój panie?
wszystkie obiekty?
wszystkie atomy?
wszystkie myśli?
czy przemijanie?
743

co to jest
zbawienie?
zrozumienie.
751

qualia

w Pieninach
Trzy Korony

cóż wiedzieć
może o byciu,
kto w gwiazd blasku
przez czas nie brnął.
po zażyciu.
757

impresja

świt na jeziorze.
jak najczęściej.
daj nam boże.
761

bo jedyne
co na własność
ma każdy z nas,
to czas.
769

sztukę życia
w tym widzę,
żeby być
własnym widzem.
773

nie uchodzi,
za pępek świata
uchodzić.
ale żadna to strata,
gdyż każden
może śmiało
za centrum stawiać,
się wszechświata.
787

czy z życia
da się zrobić
opowieść filmową?
jasne - trzeba tylko
podłożyć odpowiednią
ścieżkę dźwiękową.
797

jedyne co w życiu,
mym,
ma jakieś istotne
znaczenie,
to jakie
upływ czasu
pozostawia wrażenie.
809

zbrodnia niedoskonała

czas?
i owszem,
można zabić.
ale jego upływu
niczym nie da
się wywabić.
811

i jeszcze to
musisz wiedzieć,
że żyjesz tak,
jak potrafisz
o tym opowiedzieć.
821

życia nie należy
się bać.
i tak przyjdzie
zań głowę dać.
823

e tam,
gadasz tak
od niechcenia.
tylko własna śmierć
nie robi wrażenia.
827

nie każdy
da radę
temu sprostać.
ale masz
całe życie,
żeby nauczyć się
jak z nim
się rozstać.
829

bycie!
nie życie,
bo jaka jest
puenta?
czy ktoś
o mnie
pamięta.
839

all that jazz
(cały ten zgiełk)

ach!
marzenie
takie mam,
choć pewnie
nic z tego
nie wyniknie.
żeby tak raz,
choć raz,
być na
własnej stypie.
853

czy wiesz
co Cię czyni
szczęśliwym,
jegomość?
świadomość.
857

reinkarnacja?
dostępna,
dostępna.
dostępna nie
od dziś.
lecz tylko
przez myśl.
859

maszal

ostrzeżenie

ni jeden
o tym tęskni,
by sen życia
znaleźć
w egzystencji.
lecz każdy jeden
się zżyma,
jak z Abe Kobo
zrzyna.
863

postrzegając świat,
kierujesz się
własnym talentem.
albo jesteś
jego szczegółem,
albo elementem.
877

bo cóż to
jest bycie?
zapytam jak
Hamlet ze sceny.
to co musimy,
czy to co chcemy?
881

przypadkowość,
o czym nie raz
przekonasz
się srodze,
nie jest w tym
dokąd idziesz,
a w tym
kogo spotkasz
po drodze.
883

życiem kieruje
wolna wola,
i uciec się
przed tym
nie uda.
jedynym problemem
bywa to,
że nie własna,
a cudza.
887

a widać
to co krok.
najbardziej
mami wzrok.
907

miłość

bo na końcu,
to kto Ci
się przyśni?
Ta/Ten z kim
się najwięcej
wymieniło płynów,
czy myśli?
911

carpe diem,
nie znaczy
by za nią gonić,
głuptasie.
lecz to,
że szczęście
nie występuje
w czasie.
919

patrz na cierpienie.
jakie jest
niesprawiedliwe
zgoła.
liczy się tylko to,
o którym ktoś
opowiedzieć
zdoła.
929

sprawa to
dość szpetna,
ale tylko
cierpienie
które mija
uszlachetnia.
937

szczęśliwcy to ci,
jak widzicie,
co oddali by życie,
za swoje życie.
941

egoizm alpinisty

nie kochaj bliźniego
jak siebie samego.
to siebie samego,
kochaj jak bliźniego.
947

nic lepszego
się nie wymyśli,
niż być
Narcyzem myśli.
953

datowanie metodą uniwersalną

ile lat temu
"to" się
zdarzyło?
nie pamiętam.
pamiętam tylko
jak było miło.
967